touareg1

To jest Volkswagen Touareg drugiej generacji, wersja sprzed liftingu. Niestety nikt go nie zhakował.

Dziś koncern Fiat Chrysler Automobiles ogłosił akcję serwisową dla 1,4 mln samochodów z systemem inforozrywki Uconnect. Na liście aut objętych akcją są Jeepy Cherokee i Grand Cherokee z lat 2014-2015, a więc samochody dostępne też w Polsce. Czekam na odpowiedź z FCA Polska, czy sprawa dotyczy też naszego rynku, ale o ile dobrze pamiętam, Uconnect w Polsce nie łączy się z internetem. Bo cała sprawa dotyczy internetu. Dostałem odpowiedź z FCA Polska, że akcja serwisowa nie dotyczy samochodów marki Jeep w regionie EMEA.

Hakerzy Charlie Miller i Chris Valasek, którzy w przeszłości zhakowali m.in. Toyotę Prius, tym razem dobrali się do Jeepa. O ile kontrolę nad Priusem przejęli “po kablu” z tylnej kanapy, o tyle Jeepa zaatakowali zdalnie, przez internet. Parę dni temu podśmiewałem się ze skandalizującego tekstu Auto Świat dotyczącego potencjalnego zagrożenia w BMW Serii 7, ale okazuje się, że zanim nowa siódemka trafi do salonów, ktoś może przejąć kontrolę nad samochodami już jeżdżącymi po drogach.

Ale spokojnie, Miller i Valasek są naukowcami, którzy ostrzegli FCA przed zagrożeniem. Stąd akcja serwisowa, zanim sami udostępnią część swojej pracy podczas konferencji Black Hat. I bardzo dobrze, bo doceniam zagrożenie, jakim może być przejęcie kontroli nad samochodem przez osoby trzecie.

Z drugiej jednak strony…

touareg2

Parę lat temu jeździłem Volkswagenem Touareg. Była wiosna, a ja potrzebowałem zrobić sesję zdjęciową do radia (na stronę internetową 😉 ). Zimą robiłem zdjęcia innego samochodu niedaleko jednego z centrów handlowych. Kawałek gołej ziemi, ale z trzech stron zasłonięty drzewami. Jeśli ktoś nie znał miejsca, mógł pomyśleć, że dojechałem samochodem w najgorszą dzicz. A to raptem 10 metrów od asfaltu. Niestety wiosną ziemia nie była już zamarznięta, co skończyło się wezwaniem koparki z budowy nieopodal. Zresztą koparka też ledwo wyjechała z tego błota.

Do czego zmierzam? Ano do tego, że dla dobra kierowców samochody niestety powinny być hakowane. Gdzieś powinien siedzieć operator, który orientując się w moich planach powinien dać po heblach i włączyć wsteczny, zanim samochód osiądzie na podwoziu. Ludzie (ze mną włącznie) robią durne rzeczy i czasem dla ich dobra warto zabawić się w Wielkiego Brata. Czy to się sprzeda? Oczywiście. Tylko w odpowiednim opakowaniu, jak On Call w Volvo.

W Touaregu, którego testowałem ostatnio był jeszcze stary system inforozrywki, który nie miał łączności z internetem. Ale w nowszych modelach już jest. Kupicie go wiedząc, że pobiera i wysyła dane? Jasne. Przecież każdy chce ominąć korki. A ja? Ja tym razem trzymałem się asfaltu.

1 komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Sądząc po tytule uznałem, że w artykule będzie informacja że takie brzydkie samochody powinny być hackowane by szybciej znikały z naszych dróg. Chciałem dorzucić multiplę ale jak widzę zamysł był całkiem inny 😛