Uwielbiam pytania z serii “czy samochód X daje radę?” Czy Fiat Tipo daje radę? Zależy, co ma dawać radę robić. Jeśli planujesz pobić nim rekord Toru Poznań, to Fiat Tipo nie daje rady. Ale jeśli potrzebujesz samochodu do codziennego wożenia się po mieście i dwóch w roku wypadów na wakacje, to Tipo absolutnie daje radę. Jestem dziś w Zakopanem. Przyjechałem tu innym kompaktowym samochodem. Dwa litry w dieslu, 170 KM, automat. Trasa z Warszawy trwała 5,5-6 godzin z dwoma postojami na rozprostowanie nóg (i zrobienie zdjęć zamaskowanemu Audi Q5). Większość drogi to dwupasmówki, w tym kawałek autostrady A4. Dopiero ostatnie 60 kilometrów Zakopianki jest bardziej uciążliwe, ale w czwartkowe popołudnie ruch był niewielki.

Podejrzewam, że w letnie, zimowe i świąteczne weekendy ta sama trasa zajęłaby 8-10 godziny, czyli tyle, ile kiedyś jechało się na narty zapakowanym po dach (i na dachu) Maluchem. Pamiętam takie trasy z wujkiem, ciocią, kuzynem i ich śmierdzącym spanielem. Z kuzynem siedzieliśmy na kilku warstwach narciarskich skafandrów. Na dachu były torby i narty. Pies siedział między nogami pasażera z przodu i śmierdział tym donośniej, im bardziej w samochodzie grzało. A trzeba było grzać, bo inaczej szyby Malucha parowały.

Gdyby więc porównać komfort podróży Maluchem (a potem równie okropnym Polonezem) z komfortem podróży Fiatem Tipo (czy dowolnym nowoczesnym kompaktem), to tylko śmierdzący spaniel przypominałby o dawnych czasach. W styczniu pojechałem do Austrii dwucylindrowym Fiatem 500 i “dawał radę”.

Fiatem Tipo można podróżować w relatywnym komforcie, z podobną prędkością przelotową, jak inni uczestnicy ruchu. Mamy lepsze drogi i droższe mandaty, więc mimo znacznie większej mocy pod maską, staramy się trzymać w ryzach naszą ułańską fantazję. Dzięki temu na miejsce dojeżdżamy w podobnym czasie, co 20-30 lat temu, ale mniej wkurwieni.

Jasne, zdarzają się elementy, jak dwóch lokalesów w X5-kach, którzy wyprzedzali na podwójnych ciągłych i na ślepych zakrętach Zakopianki. Są też i tacy, którzy w Corsach udowadniają światu, że długi “bat” na dachu daje im nieśmiertelność i zdolność teleportacji na drugi koniec Polski. Fiat Tipo też pojedzie znacznie szybciej, niż jest to dozwolone na polskich autostradach. Ale po co?

Nawiasem mówiąc, wersja 1.6 MJ ma wszystkie hamulce tarczowe i świetnie hamuje.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.