Jazda próbna

Peugeot 308 GTi – kieszonkowe Ferrari

Peugeot 308 GTi jak Ferrari? Może cię to zdziwi, ale 35 lat temu zbliżone osiągi miało Ferrari 308.

Dodajmy, że włoskie 308 miało silnik V8, a Peugeot 308 GTi ma pod maską czterocylindrowy motorek 1.6 THP o mocy 272 KM. Sam Peugeot 308 jest ciekawym samochodem. Atrakcyjnym wizualnie w wersji hatchback, praktycznym w wersji kombi. Być może zniechęcają cię do niego niewielkie silniki. Zgadzam się. W polskich warunkach downsizing się nie sprawdza. Jeździmy szybko i agresywnie, więc nie osiągniemy obiecywanej przez producentów oszczędności. To może chociaż da się pojeździć szybko?

Tu jest o wiele lepiej. Z dużą rezerwą podchodzę do przednionapędowych samochodów ze zbyt dużą mocą, ale dyferencjał Torsena sprawia, że Peugeot 308 GTi pewnie pokonuje zakręty, a przy ostrym ruszaniu koła nie wyrywają kierownicy z rąk. Do tego ta mała kierownica tu sprawdza się jeszcze lepiej niż w zwykłym htachbacku. W hot hatchu potęguje gokartowe wrażenia z jazdy, niegdyś zarezerwowane dla MINI.

(Nie)stety, o ile MINI wydoroślało i już tak koszmarnie nie dobija na nierównościach, o tyle jazda Peugeot 308 GTi po miejskich dziurach jest nieznośna, szczególnie dla pasażerów, którzy nie mają się czego trzymać. Samochód sam w sobie nie jest przesadnie narowisty, ale zastanowiłbym się dwa razy, zanim wybrałbym go do codziennej jazdy.

Volkswagen Golf będzie bardziej praktyczny, Honda Civic Type R szybsza i… nie powiem jaka jest, bo zobaczycie sami już niebawem. Jeśli szukasz genialnego hot hatcha w dobrej cenie, rozejrzyj się za Renault Megane RS.

Ceny Peugeot 308 GTi zaczynają się od niecałych 133 tysięcy złotych. Testowy egzemplarz z dodatkowym wyposażeniem kosztuje 143 tysiące. Niewiele więcej kosztuje Honda Civic Type R, a porównywalnie wyposażony Golf GTi Clubsport jest o 10 tysięcy złotych droższy.

Previous ArticleNext Article

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *