Jazda próbna

Volkswagen Golf 1.5 TSI evo – koniec downsizingu?

Volkswagen pokazał nowego nowszego Golfa. Poza licznymi systemami wspomagającymi kierowcę i urozmaicającymi podróż, Volkswagen Golf ma teraz nowi silnik, który – uwaga! – ma większą pojemność niż motor, który zastępuje.

W połowie roku do sprzedaży trafi Golf napędzany silnikiem 1.5 TSI. Jednostka ta zastępuje 1.4 TSI. Volkswagen Golf 1.5 TSI evo będzie miał 150 KM. Dwa z czterech cylindrów komputer będzie mógł odłączyć, jak to miało miejsce w 1.4 TSI z ACT. Nowy silnik TSI przez większość czasu pracuje kulturalnie i właściwie zaspokoi 90 procent Twoich potrzeb. O ile nie potrzebujesz gwałtownie przyspieszyć. Bo wtedy robi się głośno i mam wrażenie, jakby Golf nie lubił agresywnych kierowców.

W silnikach 1.5 TSI zmniejszono tarcie wewnętrzne w stosunku do 1.4 TSI. Osiągnięto to dzięki zastosowaniu pompy oleju o zmiennym sterowaniu oraz dzięki pokryciu warstwą polimerową pierwszego głównego łożyska wału korbowego. Z tą wiedzą moglibyście już spać spokojnie, ale zastosowano jeszcze zwiększone z 200 do 350 bar ciśnienie wtrysku. I jest nowoczesny system zarządzania temperaturą. I cylindry pokryto plazmą.

Nieco później pojawi się też silnik 1.5 TSI evo w wersji BlueMotion z turbosprężarką o zmiennej geometrii turbiny. 130-konny silnik ma być wyjątkowo oszczędny, a tryb żeglowania będzie nie tylko włączał bieg jałowy, ale wręcz wyłączał silnik, jak to ma miejsce w samochodach o napędzie hybrydowym.

Czy takie rozwiązania przypadną klientom do gustu? Nowy Golf będzie musiał być bardzo oszczędny. O ile dynamika silnika 1.5 TSI nie zwaliła mnie z nóg, o tyle w porównaniu z 1.4 TSI różnica w zużyciu paliwa jest zauważalna. Przekonałem się o tym podkradając na chwilę napędzanego 1.4 TSI 150 KM Volkswagena Garbusa.

Ale największe wrażenie zrobił na mnie Golf GTI. O rany, jakie to dobre auto! Zobaczcie sami.

A tu krótka jazda Garbusem cabrio. Volkswagen wycofał się z Golfa cabrio, a Garbusa bez dachu w Polsce i tak nie można kupić. Szkoda.

A co o Volkswagenie Golfie myśli Ania?

Przeczytaj też to

Previous ArticleNext Article

1 Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *