Hyundai IONIQ 5 to jeden z kilku nowych samochodów o napędzie elektrycznym, którym od biedy można zacząć planować nawet dłuższe trasy.

🏎️🏎️🏎️ SJS Driving Academy zaprasza na szkolenia! 🏎️🏎️🏎️🏎️
https://cutt.ly/MD_SZKOLENIA
🏁🏁🏁Do końca sierpnia na hasło MAREKDRIVES 10% zniżki. 🏁🏁🏁

Ten wpis powstaje w okolicach Frankfurtu nad Menem. Przyjechaliśmy tu naszą Mazdą MX-5, nie elektrykiem, ale po drodze zauważyliśmy z Anią pewien trend, którzy skłonił nas do sprawdzenia, czy nie dałoby się tu dojechać elektrykiem w podobnym czasie, co samochodem o napędzie konwencjonalnym.

Jesteśmy w drodze na krótki urlop. Długi weekend między testami. W planach oprócz Frankfurtu jeszcze Berlin. Z Warszawy wyjechaliśmy o 6:00. Nawigacja pokazywała do celu 1100 kilometrów i dojazd o 16:40. Prawie 11 godzin. Oczywiście przejazd zajął nam prawie dwie godziny dłużej, bo w sumie zatrzymywaliśmy się 6 razy. Dwa razy coś przekąsić, raz zatankować, a poza tym wizyty w toalecie, bo po drodze wypiliśmy po 2-3 litry płynów na głowę.

Na miejscu zasiadłem do abetterrouteplanner.com i ustaliłem, że jadąc elektrykiem o parametrach takich jaki Hyundai IONIQ 5, podróż trwałaby ok. 12 godzin, z czego półtorej godziny to 6 sesji ładowania trwających między 15 a 20 minut. Najdłuższy odcinek liczył około 190 kilometrów i trwał godzinę i 45 minut. Najkrótszy odcinek – 127 km – godzina i 7 minut. Na miejsce dojeżdżam z 15-procentową rezerwą, czyli z zasięgiem ok. 50-60 kilometrów.

To wszystko przy założeniu, że wszystkie ładowarki po drodze będą czynne i nie będą zajęte. Natomiast warto zwrócić uwagę na to, że stacji ładowania po drodze jest już tyle, że można sobie pozwolić na krótkie, intensywne sesje w optymalnym zakresie ładowania. Bo na długich trasach lepiej jest ładować częściej, ale krócej niż na odwrót.

Zdaję sobie sprawę z tego, że gdybym obrał inną trase, albo chciał w Niemczech pojechać trochę szybciej, mogłyby pojawić się problemy z dostępnością ładowarek i czas ładowania mógłby się wydłużyć. Ale na tak długiej trasie chcieliśmy jechać prosto do celu. Gdybym zbaczał gdzieś w góry, nocowałbym w hotelu i wtedy naładowałbym akumulatory przez noc.

Oto Hyundai IONIQ 5 – zapraszam na test!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.