Jazda próbna

Jaguar i-Pace – nie wszędzie zielony

Jaguar i-Pace to jeden niewielu samochodów, którego zakup poważnie rozważam. Tak, speniałem z i3, więc chodzi za mną elektryczny SUV za blisko pół bańki. #zahajszjutubabaluj

Skonfiguruj ten samochód w Auto Katalogu Samar
https://play.google.com/store/apps/details?id=pl.samar.catalogue
https://itunes.apple.com/pl/app/auto-katalog-samar/id1361950238?mt=8
https://autokatalog.samar.pl

Spokojnie! O ile ktoś w banku nie upadnie na głowę, szanse na znalezienie rozsądnego finansowania na ten samochód są dla mnie znikome. Podobnie jak na Gelendę. Co poradzę? Lubię niecodzienne samochody. Niestety często te, na które mnie nie stać. Ale trzeba mieć w życiu jakieś cele. Tfu! Koniec coachowania.

Jaguar i-Pace jest wszystkim tym, czym nie jest dla mnie Tesla. Jest samochodem zaprojektowanym przez inżynierów-mechaników, a nie inżynierów-informatyków. Czuć, że to auto tworzyli ludzie, którzy lubią jeździć. Nie boją się nowoczesnych rozwiązań, ale nie rozmywają tradycji marki. Moim zdaniem i-Pace jest najlepszym niesportowym Jaguarem od… zawsze!

Jak na samochód o napędzie elektrycznym Jaguar i-Pace oferuje sensowny zasięg. Szybkich ładowarek jest coraz więcej i o ile nie chcesz jechać do Krakowa przez Kielce, masz szansę dotrzeć tam z Warszawy z jednym ładowaniem po drodze. Elektryczny Jaguar osiągi zbliżone ma do Porsche Macan Turbo. Problem w tym, że w polskich warunkach jest od niego niewiele czystszy. A wszystko przez nasze zasilane węglem elektrownie. 1 kWh z polskiej elektrowni generuje 650g CO2. Ponad 10 razy więcej niż z francuskiej.

Nikogo nie przekonam, że warto wydać 150-200-300 i więcej tysięcy na samochód elektryczny, którego zieloność blednie w smogu. Jasne, że do smogu dokładają się ludzie, którzy palą w piecach byle czym, byle taniej. Oni też nie wydadzą pieniędzy na ekologiczny samochód, bo przecież mogą wyciąć DPF ze swojego diesla i będzie taniej.

Ale ja i tak poważnie rozważam Jaguara i-Pace’a.

Przeczytaj też to

Previous ArticleNext Article

1 Comment

  1. Skoro stać mnie na elektryka za pół banki, to będzie też stać na fotowoltaikę na domu za 25-50 tysięcy.
    Tak ładowanego elektryka zieloność nie będzie blada.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *