KIA Stonic po faceliftingu ma teraz nową wersję wyposażenia – GT-Line. Podobno KIA Stonic GT-Line w jakiś sposób jest bardziej emocjonująca.

Główne zmiany to nowy wzór maskownicy chłodnicy, w tym potrójny wlot pod tym, co KIA nazywa nosem tygrysa, inne umieszczenie świateł przeciwmgielnych i atrapa wydechu z miejscu prawdziwej końcówki wydechu. Zmiany wewnątrz to przede wszystkim nowy system inforozrywki.

Mierząca 414 cm długości odświeżona KIA Stonic jest mniejsza od obecnych generacji Nissana Juke, Peugeota 2008, Renault Captur czy Skody Kamiq.

Zmiany w gamie silnikowej to przede wszystkim koniec diesla. Zniknął też wolnossący silnik 1.4 o mocy 100 KM. Do wyboru są silniki benzynowe: wolnossący, czterocylindrowy 1.2 o mocy 84 KM, oraz 3-cylindrowe, turbodoładowane, litrowe o mocy 100 lub 120 KM. Silnik 1.2 współpracuje z manualną przekładnią 5-stopniową, a silniki turbodoładowane można wybrać ze skrzynią 6-stopniową manualną lub 7-stopniową dwusprzęgłową. Przy czym mocniejsza odmiana to tzw. miękka hybryda z trybem żeglowania.

Kiedy puścisz gaz, komputer może zarządzić toczenie na biegu jałowym. A jeśli spełnione są odpowiednie warunki, silnik może się nawet na chwilę wyłączyć. Żeglowanie jest po pierwsze oznaczone ikoną żaglówki na zegarach, a po drugie widzisz, że obroty spadły do jałowych lub na zero, co oznacza wyłączenie silnika. Ale spokojnie – to nie awaria. Tak ma być!

Tryb żeglowania w samochodach to nic nowego. To jedna z metod oszczędzania paliwa i obniżania emisji. Różnicę między jazdą z włączonym a wyłączonym trybem żeglowania można zauważyć przede wszystkim w autach z większymi silnikami, ale przepisy są nieubłagane i każdy prodcent walczy dziś o każdy gram dwutlenku węgla.

Z tym, że tryb żeglowania dotychczas występował w autach z automatyczną skrzynią biegów. Tymczasem KIA w Stoniku oferuje tryb żeglowania zarówno w wersji ze skrzynią dwusprzegłową, jak i manualną – to tzw. iMT – Intelligent Manual Transmission lub inteligentna przekładnia manualna. Jak to działa?

Zapraszam na test!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *