KIA XCeed PHEV to kolejna wersja kompaktowego crossovera – zdobywcy tytułu Polski Samochód Roku 2020. Napęd hybrydowy typu plug-in nastawiony jest na oszczędność, ale musisz za nią sporo zapłacić z góry.

O co chodzi z tymi hybrydami? Napęd hybrydowy to zwykle połączenie jakiegoś silnika spalinowego z jakimś rodzajem wspomagania elektrycznego. W dużym uproszczeniu mamy:
1. miękkie hybrydy, w których motor elektryczny tylko wspomaga napęd spalinowy, ale samochód nigdy nie jest napędzany tylko energią elektryczną;
2. pełne hybrydy, w których motor elektryczny może w określonych warunkach na krótkich dystansach napędzać samochód;
3. hybrydy typu plug-in, czyli takie w których kosztem np. miejsca w bagażniku zamontowano większy akumulatory trakcyjny, który można ładować z gniazdka i pokonać w trybie bezemisyjnym do kilkudziesięciu kilometrów, zanim samochód przełączy się w tryb pełnej hybrydy.

Na początku napędy hybrydowe miały przede wszystkim za zadanie poprawić wyniki zużycia paliwa. Toyota Prius bije rekordy oszczędności zarówno w wersji z klasycznym napędem hybrydowym, jak i hybrydą typu plug-in.

Ale już na przykład Mercedes-AMG CLS 53 wykorzystuje miękką hybrydę nie tylko ze względu na oszczędność paliwa, ale też w celu zwiększenia osiągów samochodu. To dziś zresztą zrozumiały trend, bo producenci muszą ograniczać emisję, a jednocześnie klienci chcą więcej mocy.

Porsche Cayenne Turbo S E-Hybrid Coupe to kolejny przykład zastosowania napędy hybrydowego (tu w wersji plug-in) dla poprawienia osiągów. Oszczędność jest tu skutkiem ubocznym.

KIA XCeed PHEV to jednak auto przede wszystkim oszczędne. Dynamika jest tu drugorzędna i to (nie)stety czuć. Wersja plug-in jest zauważalnie cięższa niż XCeed z konwencjonalnym napędem i KIA nie robi nic, aby tę dodatkową masę zniwelować na przykład poprzez zwiększenie mocy. Jeśli ktoś chce szybkiego XCeeda, pozostaje mu wersja 1.6 204 KM. KIA XCeed PHEV to bardziej oszczędna alternatywa dla silnika 1.0. Tylko jakim kosztem? Ile kilometrów trzeba pokonać, żeby napęd hybrydowy się zwrócił?

Zapraszam na test!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *