BMW X4 to odpowiedź na problemy ludzi, którzy nie mają problemów. Sedan nie pasuje, kombi nie pasuje, SUV nie pasuje. To proszę bardzo – jest coupe SUV lub SAC.

Partnerem tego odcinka jest SJS DRIVING ACADEMY
SJS Driving Academy to akademia jazdy wywodząca się ze Szkoły Jazdy Subaru. Zapewnia bardzo szeroki wachlarz szkoleń: od doskonalenia techniki jazdy dla osób indywidualnych, przez szkolenia dla właścicieli samochodów elektrycznych i hybrydowych, szkolenia flotowe, aż po treningi dla osób z aspiracjami w różnych dziedzinach motorsportu. Pokazują, jak czerpać przyjemność z jazdy, przy zachowaniu bezpieczeństwa własnego oraz innych uczestników ruchu drogowego. Jeśli chcecie podnieść swoje umiejętności za kierownicą, koniecznie zajrzyjcie na ich stronę i wybierzcie dla siebie szkolenie ➡ https://www.drivingacademy.pl

SAC to skrót od sports activity coupe i to kolejny po SAV (sports ACTIVITY vehicle) skrót wymyślony przez BMW dla typu nadwozia, którego nikt się nie spodziewał. Ale skoro czterodrzwiowe coupe Mercedesa sprzedawały się jak ciepłe bułeczki, to coupe-SUV też musiał znaleźć amatorów i rzeczywiście – bazujące na X5 BMW X6 dobrze się przyjęło. BMW poszło za ciosem i wprowadziło też mniejszy model X4 bazujący na X3.

Konkurencja poczuła zapach pieniędzy i Mercedes wprowadził wersje coupe SUVów GLE i GLC. Audi oferuje wersje Sportback swoich SUVów. Kto to wszystko kupuje? Kto ma na to pieniądze?

Widzowie często proszą mnie o testy rozsądniejszych wersji silnikowych – coś, co w założeniu powinno lepiej się sprzedawać. Tymczasem BMW z lubością serwuje mi wersje M wszystkiego, co ma w ofercie (M3, M8, X6M…). Okazuje się, że modele M sprzedają się w Polsce tak dobrze, że na nasz rynek została przeznaczona dodatkowa pula. Nadal ci się wydaje, że ludzie kupują dwulitrowe diesle?

Być może nie w BMW. Ostatnio przedstawiciel Volvo zwrócił moją uwagę na problem, z jakim borykają się korporacje, które swoim pracownikom oferują samochody firmowe. Do pewnych stanowisk i stażu pracy przewiduje się samochód w pewnym zakresie cenowym z pewnego segmentu. I tu zaczynają się schody, bo od paru lat do tego równania dochodzi jeszcze emisja CO2.

Niektóre firmy zakazują wręcz zakupu SUVów, bo te nawet jeśli w odpowiedniej wersji silnikowej emitują niewiele, to rzucają cień na pro-ekologiczny wizerunek korporacji. I tak znajomy mógł kupić najbardziej wypasione A6 w kombi, nawet z napędem na wszystkie koła, byłe z najmniejszym silnikiem. I pod żadnym pozorem Allroad, bo to już praktycznie SUV!

Ale sądząc po liczbie GLC 200 we flotowej specyfikacji, które widuję na ulicach, nie wszystkie firmy zakazały zakupu SUVów. I pewnie dlatego we flocie prasowej BMW udało mi się znaleźć model X4 xDrive20d. Jeśli więc do twojego stanowiska przypisany jest firmowy samochód, zapraszam na test BMW X4 w oszczędnym dieslu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.